piątek, 3 sierpnia 2012

[5] Nieoczekiwny zwrot akcji.

Obudziłam się około dziesiątej. Ubrałam jakieś szorty, zieloną bluzkę z krótkim rękawem, czerwoną bandankę oraz czerwone conversy. Zaczęłam się zastanawiać jak powiedzieć Natalie że musi wrócić do siebie. Powód był prosty, jutro jadę na obóz. Złapałam więc głęboki oddech i wparowałam do łazienki. Jednak zamiast Nat, zastałam kartkę "Jednak wracam do domu, boje się że ojciec odkryje. Nat". Zdziwiłam się , ale stwierdziłam że dam obie spokój.
Umyłam więc zęby, oraz zjadłam śniadanie. Poszłam na strych, wyciągnęłam wielką walizkę i zaciągnęłam ją do pokoju. Spakowałam kilkanaście bluzek, z długim i krótkim rękawem, spodnie długie i krótkie, bluzy, sweterki, różne buty, bandamki, gumki do włosów, szczotkę, pastę do zębów i wszystko inne co potrzebne.  Z trudem zamknęłam walizkę. Zleciały mi na tym aż 3 godziny. Spojrzałam na zegarek. 14.12. Czas szybko leci. Sięgnęłam po telefon.
- Halo? - spytała Sam odbierając telefon.
- Hej Sam. Zgarnij ze sobą Savanne i przyjdźcie do mnie. A, i weźcie kostiumy oraz ręczniki.
- Spoko, za pół godziny będziemy.
Potem poszłam do kuchni. Wzięłam koszyk, i zaczęłam wkładać do niego kanapki z serem, które wcześniej zrobiłam. Schowałam też butlę Pepsi oraz 3 szklanki. Wzięłam też koc i wyszłam na podwórko. Rozłożyłam koc, postawiłam koszyk i szybko pobiegłam na góre. Założyłam swój nowy kostium i sięgnęłam po ręcznik. Zeszłam na dół i w ogrodzie zobaczyłam Sam i Sav. Odłożyłam ręcznik i powiedziałam.
- To idziemy się kąpać. - skoczyłam do wbudowanego, nie takiego dmuchanego basenu, który mam w ogrodzie.
Pluskałyśmy się tak kilka godzin plotkując niemiłosiernie na każdy temat. Potem dziewczyny poszły, posiedziałam troche na YT i poszłam spać.


***

Przepraszam że wczoraj nie napisałam ale nie miałam weny ani czasu.

xoxo,
Rain.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz