wtorek, 31 lipca 2012

[3] Tajemnica Natalie.

Kino było niedaleko mnie, więc szybko doszłyśmy. Wybrałyśmybi jakąś komedie romantyczną "Dla ciebie zrobie wszystko". W filmie było dwoje zakochanych w sobie osób, które jednak zostały rozdzielone. Spotykają się po wielu latach i znów połącza ich miłość. Był naprawde nieziemski. Szkoda że takie historie zdażają się tylko w filamach. Moim marzeniem jest przeżyć kiedyś prawdziwą miłość, jakąś nietypową historie romantyczną. Niestety to niemożliwe, muszę się z tym pogodzić.
- Ziemia do Belli! - powiedziała Samanta wyrywając mnie z myśli.
- Melduje się na ziemi. - zaśmiałyśmy się wszystkie. - Natalie, czemu nie wypiłaś coli?
- Jakoś nie mam ochoty. - mruknęła Nat. - Chcesz?
- Nie, dzięki, mam na dziś dość coli. - odpowiedziałam zamyślona.
- Ja chce. - powiedziała Sav i wzięła cole od Natalie.
- A pewnie nasza Bella myśli o księciu z bajki. - zażartowała Sam.
- A żebyś wiedziała. - uśmiechnęłam się i wyszłyśmy z kina.
Pod moim domem rozeszłyśmy się. Już miałam wejść do domu, kiedy usłyszałam krzyk pana Feraya.
- Natalie! Do domu! Ale już! Musimy poważnie porozmawiać! - krzyczał.
Weszłam do domu. Pomyślałam, że Nat ma naprawde okropnych rodziców. Bo kto chciałby takich? Wątpię że jest ktoś taki. Współczuję jej.
Udałam się do kuchni i zrobiłam sobie herbaty. Poszłam z nią powoli na schodach i weszłam do swojego pokoju. Włączyłam komputer. Tak jak wszyscy są dostępni, nie było prawie nikogo. Dziwne. Posiedziałam więc kilka godzin na YT. Potem umyłam się i poszłam spać.
Około godziny trzeciej w nocy obudziło mnie stukanie w szybe. Obudziłam się więc i zapaliłam światło. Teraz zauważyłam że ktoś rzuca drobnymi kamieniami w okno. Otworzyłam więc je i zobaczyłam na dole Natalie.
- Zejdź szybko! - szepnęła tak żebym usłyszała.
Zamknęłam więc okno i szybko popędziłam na dół. Musiałam iść bardzo cicho, bo nie chciałam zbudzić rodzeństwa oraz rodziny. Otworzyłam drzwi.
- Tak? - spytałam spokojnie.
- Moge dziś u ciebie nocować?
- Czemu?
- Ojciec.
- Ale opowiesz mi wszystko?
- No ok.
- To chodź ze mną, tylko po cichu. - zamknęłam za nią drzwi i weszłyśmy na górę. - No więc co się dzieje?

***

Odpowiedź w następnym rozdziale :D
Dobranoc ,
Rain.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz